Spam z Państwa konta
Temat jest wzięty z emaila jakiego otrzymałem od pana Tomasza W. (Administracja sieci home.pl). I nie zdziwił mnie szczególnie, bo spodziewałem się takiej reakcji. Spytacie: dlaczego spamowałem? Bo chciałem w końcu wyjaśnić sprawę zakupionej jakiś czas temu, w legalny sposób bazy danych.
Baza pochodzi z firmy HBI Polska z Płocka. Współpracuję z tą firmą od wielu lat (chyba 11) i zawsze miałem problemy z administratorami. Ponieważ dział sprzedaży firmy postanowił w ostatnim czasie sprzedać mi nową aktualizację tej bazy, postanowiłem przedtem wykorzystać tę zakupioną jakiś czas temu. Efekt jest jak widać, ale pytanie podstawowe, czy w ogóle (wg. ITich) można kupować bazy adresów email i wykonywać wysyłki z zapytaniem o zgodę na przesyłanie informacji marketingowych.
Doświadczenie uczy, że nie można. Nie wiem czy i jak poradzi sobie z tym problemem firma HBI, ja zostałem zmuszony zmienić dostawcę usług hostingowych… Dyskusja z ITim toczyła się na przestrzeni dwóch tygodni. Włączyłem do dyskusji HBI. Efekt jest piorunujący! Mogę kupić bazę i ją wykorzystywać „Klienci HBI, mają prawo korzystać z informacji zawartych w bazie wyłącznie do własnych potrzeb, (…) Mają prawo do przeprowadzania akcji marketingowych za pomocą poczty, faxu, poczty elektronicznej, z uwzględnieniem siebie jako nadawcy.”.
Wydaje się to logiczne i zgodne z przepisami prawa. Zgodę na wykorzystywanie adresu email wyraził jego właściciel przy dodawaniu swoich danych do bazy. Oczywiście nie wolno wysłać pod ten adres „informacji handlowej” (cokolwiek to znaczy), ale trzeba uprzednio zapytać o zgodę. Czy samo zapytanie jest również informacją handlową? Według ITich tak!
Wysłałem odpowiedź HBI do administracji sieci, czyli do pana Tomasza W., uważając, że temat został wyjaśniony i zamknięty. Będę mógł w legalny sposób korzystać z zakupionego produktu HBI. Okazuje się, że nie! Odpowiedź nadeszła i czytam: „Nasze stanowisko w tej sprawie nie uleglo zmianie. Otrzymywanie kolejnych zgloszen dotyczacych wysylania niezamowionej korespondencji bedzie skutkowalo rozwiazaniem umowy.”.
Może to ja czegoś nie rozumiem, ale to tak jak bym kupił rower w sklepie i Policja by mnie zatrzymała i powiedziała, że nie wolno mi na nim jeździć bo nie mam czegoś np. ramy w kolorze czerwonym. Zwróciłbym rower do sklepu. A jeśli przełożymy to na opinię o firmie w sieci, mógłbym żadać od dostawcy bazy odszkodowania za utratę wartości marki, a od administracji sieci home.pl kar umownych za nieusprawiedliwione zerwanie umowy. W zależności od decyzji sądu zawsze jakieś odszkodowanie bym otrzymał.
I to chyba jedyny sposób na rozwiązanie problemu na przyszłość. Dla każdego innego podmiotu korzystającego z baz adresów email rada jest jedna! Przed wysyłką przygotować wnioski do sądu przeciwko temu kto sprzedaje bazę i administratorowi sieci.
Pozostają ITi, których adresy (przez nich administrowane) są już w wymienionej bazie i wielu innych. Nie jesteście właścicielami tych adresów! Warto to sobie uświadomić. Prawdopodobnie wasz przełożony wpisał adres do bazy i wyraził zgodę na odpłatne jego udostępnianie. To, że wy o tym nie wiecie, nie znaczy, że takiej zgody nie było. Jesteście potencjalnie trzecią stroną w tym sporze i myślę, że warto kiedyś zaangażować prawników, aby wszystkich pseudoadministratorów pociągnęli do odpowiedzialności za szkodzenie dobremu imieniu firmy.

Komentarze