PRL

Kiedyś miałem taką galeryjkę, w swoim serwisie i cieszyła się sporym zainteresowaniem. Może tutaj będzie lepsze dla niej miejsce. W końcu pojęcie filozofii jest bardzo pojemne:)

Ciąg dalszy nastąpi, do wyczerpania mojego archiwum…

trybuna_ludu

Stołowa

Samochód Warszawa – o nadzwyczaj silnej konstrukcji. Jedyny znany mi samochód, który był w stanie przeżyć czołowe zderzenie ze Starem. Z elegancką wydłużoną maską – dostępny również w wersji kombi.

Samochód Warszawa – o nadzwyczaj silnej konstrukcji. Jedyny znany mi samochód, który był w stanie przeżyć czołowe zderzenie ze Starem. Z elegancką wydłużoną maską – dostępny również w wersji kombi.

radio jowita

Juniorki – obowiązkowe wyposażenie ucznia w wielu szkołach.
Juniorki albo kapcie na zmianę nosiło się do szkoły w specjalnie do
tego przeznaczonym worku. Juniorki uważane były za obuwie
ortopedyczne i faktycznie – póki były w użyciu ortopedom nie groziło
bezrobocie. Ani chirurgom.

Mleko – w szklanych butelkach z wciskanym kapslem, chude ze
srebrnym, pełnotłuste z Żółtym. Dzieciaki w szkole zmuszane były do
picia mleka na dużej przerwie. Mleko nalewano chochlą z kadzi do
kubków bez uszka; nauczyciele pilnowali, czy wszystko zostało wypite,
a chłopaki rzucali w dziewczyny koŜuchami z mleka.

Saturator – uliczna wersja domowego syfonu. Z saturatora sprzedawano wodę sodową; w wersji z sokiem lub bez, potocznie nazywaną 'gruźliczanką'. Nazwa ta pochodziła od tego, że w czasach przed wprowadzeniem jednorazowych plastikowych kubków, na wyposażeniu saturatora była jedna szklanka (czasem na łańcuszku), którą po użyciu opłukiwano pod trzema krzyżującymi się strumyczkami wody.

Saturator – uliczna wersja domowego syfonu. Z saturatora sprzedawano wodę sodową; w wersji z sokiem lub bez, potocznie nazywaną 'gruźliczanką'. Nazwa ta pochodziła od tego, że w czasach przed wprowadzeniem jednorazowych plastikowych kubków, na wyposażeniu saturatora była jedna szklanka (czasem na łańcuszku), którą po użyciu opłukiwano pod trzema krzyżującymi się strumyczkami wody.

przemyslawka-1

proporczyk_ZOMO_Warszawa_1a

Polo Cocta – polska Coca-Cola. Prawie.

Polo Cocta – polska Coca-Cola. Prawie.

plakat_pilka_nozna_1974

Pasta Nivea – do zębów i nie tylko. Świetnie czyściła srebro oraz tenisówki. Do tych ostatnich świetnie też nadawała się kreda. Nie przypadkiem zresztą - kreda wydawała się podstawowym składnikiem tej pasty, która się nie pieniła, nie zawierała fluoru i była obrzydliwa w smaku. Cóż z tego skoro polecała ją większość dentystów?

Pasta Nivea – do zębów i nie tylko. Świetnie czyściła srebro oraz tenisówki. Do tych ostatnich świetnie też nadawała się kreda. Nie przypadkiem zresztą - kreda wydawała się podstawowym składnikiem tej pasty, która się nie pieniła, nie zawierała fluoru i była obrzydliwa w smaku. Cóż z tego skoro polecała ją większość dentystów?

papierosy_popularne_1

Papierosy – Popularne i Sporty dla twardzieli, dla dam były Carmeny oraz mentolowe Mewy. Czasem papierosy sprzedawano na wagę. No i oczywiście były bez filtra.

papierosy_klubowe

oranzada-1

ochraniaj_wzrok

naboje_do_syfonu

myj_sie_po_pracy

motorynka-1

Polskie reklamy – dziś już kultowy PRUSAKOLEP oraz Sosy Billy w każdej chwili. „Słuchajcie dziewczyny, dziewczyny słuchajcie, dużo karotyny co dzień spożywajcie” to jedna z wczesnych reklam transmitowanych przez Program III PR. Chyba chodziło o sok z marchwi w tej powyższej.

Polskie reklamy – dziś już kultowy PRUSAKOLEP oraz Sosy Billy w każdej chwili. „Słuchajcie dziewczyny, dziewczyny słuchajcie, dużo karotyny co dzień spożywajcie” to jedna z wczesnych reklam transmitowanych przez Program III PR. Chyba chodziło o sok z marchwi w tej powyższej.

Historyjki obrazkowe z gumy Donald – przykład działań dywersyjnych wrogich imperialistycznych mocarstw. Oficjalny środek płatniczy w podstawówce.

Historyjki obrazkowe z gumy Donald – przykład działań dywersyjnych wrogich imperialistycznych mocarstw. Oficjalny środek płatniczy w podstawówce.

kolorowy-1

kartka_P3_11-83-1

kartka_D_06-81

Tyle można było jeździć.

Tyle można było jeździć.

To było naprawdę!

Kartka na mięso, wędlinę i masło – kartki na czekoladę przysługiwały tylko rodzinom z dziećmi, kartki na mydło (Mefisto – z diabłem na opakowaniu!) tylko robotnikom, a majtki tylko kobietom pracującym na drabinach (wg. Kabaretu Olgi Lipińskiej)

Niepowtarzalna maszyna licząca...

Niepowtarzalna maszyna licząca...

Proszek IXI – prawdziwy i oryginalny „zwykły proszek”. Podobno wyŜerał dziury w rękach, ale to pogłoska. Gdyby była to prawda, całe pokolenia polskich kobiet miałyby ręce jak Freddie Krúger (tylko bez tych gustownych nożyków na palcach oczywiście), bo przecież gumowych rękawic Villedy też wtedy nie było.

Proszek IXI – prawdziwy i oryginalny „zwykły proszek”. Podobno wyŜerał dziury w rękach, ale to pogłoska. Gdyby była to prawda, całe pokolenia polskich kobiet miałyby ręce jak Freddie Krúger (tylko bez tych gustownych nożyków na palcach oczywiście), bo przecież gumowych rękawic Villedy też wtedy nie było.

Klej guma arabska – gumowy posiadał jedynie korek, który trzeba było przebić noŜyczkami, aby otworzyć klej. Z oczywistych względów nie dawało się juŜ tego kleju zamknąć, dopóki klej na korku nie zasechł na twardą, śmierdzącą skorupę. Wtedy nie moŜna go było z kolei otworzyć. W przeciwieństwie do kleju roślinnego w tubce, guma arabska była niejadalna.

Klej guma arabska – gumowy posiadał jedynie korek, który trzeba było przebić nożyczkami, aby otworzyć klej. Z oczywistych względów nie dawało się już tego kleju zamknąć, dopóki klej na korku nie zasechł na twardą, śmierdzącą skorupę. Wtedy nie można go było z kolei otworzyć. W przeciwieństwie do kleju roślinnego w tubce, guma arabska była niejadalna.

Na tym się słuchało luxemburga

Listy przebojów – dwie porządne: Lista przebojów Programu III oraz Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej. Ponieważ w Polsce nie było moŜliwości swobodnego nabywania płyt, zwłaszcza zagranicznych, polskie listy przebojów ustalano zliczając ilość głosów oddanych (na kartkach pocztowych!) na dany utwór.

BHT - Reklama społeczna

BHT - Reklama społeczna

Prawie czekolada;)

Prawie czekolada;)

Najnowszy wzór opakowania;) Dziś cała wiedza pt. "packaging":)

Czekolada (etykieta zastępcza) – czekolada niestety też była zastępcza. I w dodatku na kartki.

Znaczy przeczytane i zaakceptowane;)

Znaczy przeczytane i zaakceptowane;)

Buty pożądane na wieczorowe wyjścia na randkę;)

Buty RELAKS – wzorowane na obuwiu Neila Armstronga, polska wersja moonwalk – w tym naprawdę trzeba było umieć chodzić. Wśród młodzieży szczyt obciachu, znane mi są przypadki, kiedy osoba usiłująca się pozbyć relaksów (poprzez utopienie ich w stawie), sama o mało się nie utopiła.

Dla dzieci;)

Dla dzieci;)

W portfelu było to na specjalnych prawach.

W portfelu było to na specjalnych prawach.

Napój powszechnie dostępny, ale nie w oficjalnej dystrybucji.

Napój powszechnie dostępny, ale nie w oficjalnej dystrybucji.

To był taki banknot na najdrobniejsze wydatki:)

To był taki banknot na najdrobniejsze wydatki:)

Dziś jak mamy tyle na koncie to jest... spokój:)

Dziś jak mamy tyle na koncie to jest... spokój:)

Transport

Szczególnie pojemny pojazd transportowo - osobowy.

wzorowy uczeń

Tarcze szkolne – przysługiwały dwie; jedna na rękaw fartuszka szkolnego (nylonowego paskudztwa w kolorze granatowym z odpinanym białym kołnierzykiem), druga na rękaw kurtki. Przy wejściu do szkoły stali dyżurni (pyskate chłopaki ze starszych klas) i sprawdzali, czy delikwent ma kapcie, fartuszek, tarczę i czy tarcza nie jest przypadkiem przypięta na agrafkę. W przypadku braku jednego z powyższych klient zasuwał z powrotem do domu i miał nieusprawiedliwioną nieobecność na pierwszej lekcji. Ordnung muss sein!

Piwo orzeźwia i wzmacnia

Piwo orzeźwia i wzmacnia. Ale te czasy już nie wrócą :(

  1. #1 by obserwator on 26/06/2009 - 13:38

    Relaksy były obiektem westchnień. Dopiero gdy pojawiło się obuwie lepsze (zagraniczne) to przestały mieć wzięcie.

    Banknot 2000 złotych, gdy wchodził do obiegu był niecodziennym widokiem, bo pensje rzadko sięgały tak wysokich kwot. Upowszechnił się dopiero wraz z inflacją.

  2. #2 by Krzysztof Nizioł on 26/06/2009 - 15:06

    Hm, mysle, ze podobne galerie mozna znalezc w internecie (http://www.google.pl/search?q=galeria+prl). Inicjatywa ciekawa i zdjęcia wywoluja sentymentalne mysli. Pozdrawiam :)

  3. #3 by mareksy on 26/06/2009 - 18:44

    a Galerię Polskiego Syfu znasz? to jest dopiero galeria – świadczy bowiem o tym, że to, co tak ładnie wygląda na twoich obrazkach a gorzej w rzeczywistości, wciąż nas otacza :(
    Popatrz:
    http://www.crmtm.eu/blog/index.php/2007/05/04/4-maja-4-rp-nadchodzi-ale-mozna-juz-wyjechac-do-hollandii-od-4-dni-d/

  4. #4 by Piana (kwiatek) on 07/07/2009 - 16:17

    sentymentalnie się zrobiło, a ile rzeczy można by tu jeszcze dołożyć..

  5. #6 by ewelinabukowska on 09/07/2009 - 21:19

    Oprócz gum Donald były jeszcze przecież Turbo – waluta równie cenna, przynajmniej u mnie w szkole:) Jakież było moje zaskoczenie, gdy w zeszłym miesiącu zobaczyłam pudełko z nimi na półce w sklepie (Społem skądinąd). Nie mogłam się oprzeć pokusie przeżucia wspomnień, kupiłam 2 sztuki…smakowały paskudnie, zupełnie jak prawie 20 lat temu :) I co najśmieszniejsze – na opakowaniu ciągle widnieje napis “Nowość”!

  6. #7 by SLBM on 23/07/2009 - 8:57

    Z tym, że 2000 zł na drobne wydatki, to lekka przesada. Owszem, tak było, ale to już po/w trakcie transformacji. Za schyłkowego PRL-u to spokojnie jeszcze się używało np. monet po 10 i 20 zł na telefon, a 100 000 zł jak widać zresztą na załączonym obrazku, to już banknot z 1990 roku (pierwsza wersja bodaj z 1 lutego), więc z PRL-u to na nim został tylko nadruk… Ostatnim banknotem wyemitowanym naprawdę za PRL-u było 20 000 zł.

  7. #8 by mareksy on 06/09/2009 - 4:06

    wzorowym uczniem to mnie rozwaliłeś ;) , to jest niedozwolone działanie podprogowe :)

  8. #10 by Maciej on 10/11/2009 - 13:23

    Ciekawe, czy będę musiał tę galerię usunąć…
    “Parlamentarzyści zdecydowali, że art. 256 kodeksu karnego będzie ograniczał swobodę posługiwania się symbolami ustrojów totalitarnych (m.in. komunizmu). Niemal wszystko to, co może służyć rozpowszechnianiu takiej symboliki, ma podlegać karze.”

  9. #11 by Maciej Jędrzejowski on 21/01/2010 - 21:41

    Fajnie powspominać :) Chociaż więcej znam z opowiadań. Moja 5 letnia córka spojrzała na zdjęcie reprezentacji piłkarskiej i mówi: “O…. Jaskiniowcy!”

  10. #12 by Wahrsagen on 07/02/2010 - 18:10

    Nice article, good looking weblog, added it to my favs.

  11. #13 by oinonio on 24/06/2010 - 5:19

    Nie ma Koziołek Matołek?

  12. #14 by Ewa Małyszko on 25/07/2010 - 1:02

    Super! Wspomnienia odżywają, magnetofon Grundig i buty Relaksy to dopiero były wymarzone rzeczy. Banknot 100 000 złotych i wynagrodzenia w milionach.
    Pozddrawiam,
    Ewa Małyszko

  13. #15 by nieznany on 22/08/2011 - 19:04

    Dokladnie relaksy to nie byl w tamtych czasach obciach, ale obiekt porzadania. Najlepszy but, nieprzemakalny przy chlapie, na deszcz, na roztopy – rewelacja. Nawet dzisiaj trudno o takiego buta. Te buty powstawaly w nowotarskim kombinacie, dzisiaj to juz znana wszystkim firma Wojas…co daje chyba dobry efekt.
    Takze mowiac o relaksach jako o obciachu – to nie wypada, owszem dzisiaj obciach kiedys nie

  14. #16 by Andrzej K on 13/09/2011 - 19:05

    Człowieku niezła robota , GRATULACJEE . Wspomnienia minionych lat wróciły szybciej niż Kubica na torze śmiga. Dzięki tobie moja córka zaczyna mi wierzyć że kiedyś tak się żyło, dodam jeszcze o częstym zaniku prądu w sieci energetycznej. Sami wiecie (starsi oczywiście) jakie to miało swoje niewymowne uroki. Czy ktoś pomyślał jakby to było teraz gdyby w sobotę wieczorem zabrakło prądu w mieście na jakieś 2 godź. ??????????

    • #17 by Maciej on 13/09/2011 - 23:14

      Wielkie dzięki, tak właśnie myślałem, że to miejsce bardziej dla naszych dzieci, niż dla nas…
      Jeśli córka uwierzyła, to mój i Twój sukces! Bo to już zaczyna być historia. Cholera, nie myślałem, że kiedyś to o sobie napiszę…

      • #18 by robotnik_78 on 12/02/2012 - 6:47

        Jeśli to miejsce dla naszych dzieci, to warto im uświadomić, że w PRL wydawano wartościową prasę dla dzieci np. “Płomyk” i “Świat Młodych”. Niestety te tytuły zniknęły z wolnego rynku, ponieważ po ’89 musiały konkurować z zachodnim kiczem np. “Popcorn” i “Bravo”. Innymi słowy kochane dzieci – wasi rodzice żyjący w PRL mieli to szczęście, że nie byli na celowniku marketingowców.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 408 other followers